Wyrok w sprawie śmierci 5-letniego Yanis'a : ojczym skazany na 25 lat więzienia

W piątek zapadł wyrok w sprawie śmierci 5-letniego Yanis'a. Chłopiec zmarł w 2017 roku, podczas wymierzonej kary za "zmoczenie" łóżka. Ojczym Yanisa, 34-letni Julien Masson, został skazany na 25 lat więzienia, 26-letnia matka chłopca otrzymała karę czterech lat pozbawienia wolności, w zawieszeniu na dwa lata.


W nocy z 5 na 6 lutego 2017 roku wezwani przez ojczyma strażacy, znaleźli Yanisa leżącego w chacie, w której rodzina spędzała wekeend. Chłopiec był w przemoczonych skarpetach i majtkach, w stanie ostrej hipotermii, miał wybite zęby, oraz krwawiącą ranę głowy. Ciało chłopca, było pokryte około trzydziestoma siniakami, niektóre z nich były stare. Według medycyny sądowej, zmarł w wyniku urazu głowy spowodowanego „mocnym uderzeniem”, prawdopodobnie latarką.


Do tragedii doszło, kiedy ojczym zabrał dziecko na bieganie wzdłuż pobliskiego kanału w temperaturze pięciu stopni, aby ukarać go za „zmoczenie łóżka”.

Julien Masson, wówczas 31-letni, wyjaśnił, że dziecko straciło przytomność po ponad półgodzinnym bieganiu wzdłuż kanału w temperaturze 5 stopni, za karę, którą na niego wymierzył po tym jak chłopiec zmoczył się do łóżka. Przyznał się również, że kilka razy lekko uderzył chłopca.


Wersja ojczyma została podważona przez ekspertów, według nich Yanis, który zmarł w wyniku urazu głowy po silnym uderzeniu, nosił ślady duszenia i kneblowania oraz oznaki podtapiania w kanale.


Matka Emilie Inglard, która w chwili popełnienia przestępstwa miała 23 lata, twierdziła, że ​​„nie zdawała sobie sprawy” z przemocy swojego partnera, od którego, według psychologów - była zależna.


Oskarżony długo trzymał się tezy o śmiertelnym wypadku spowodowaną upadkiem dziecka. Dzień przed procesem przyznał się do „odpowiedzialności”, ale zaprzeczył jakimkolwiek przestępczym zamiarom, twierdząc, że spowodował śmierć „przypadkowo”.

rtl.be


0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie